herb dzielnicy z nazwą.png
                 
pl
pl
 
Szkoła w Tarchominie w latach 1946-1952
Gimnazjum Przemysłowe i Technikum Chemiczno-Farmaceutyczne
przy Zakładach Farmaceutycznych w Tarchominie
w latach 1946-1952


W niespełna dwa lata po zajęciu w dniu 24.X.1944 przez żołnierzy polskich z 1. Dyw. Piechoty im. T. Kościuszki zniszczonych działaniami wojennymi terenów dawnej fabryki "Spiessa", została uruchomiona tam szkoła. Gimnazjum Przemysłowe. Była to pierwsza na tym terenie szkoła ucząca zawodu. Jaka była sytuacja fabryki w 1946 roku?

Istniejące od 1823 roku "Przemysłowo Handlowe Zakłady Ludwik Spiess i Syn" zniszczone i ogołocone z maszyn przez okupanta powoli dźwigały się z ruin. Jeszcze przed zakończeniem działań wojennych, kiedy front stał na linii Wisły uruchomiono produkcję octu i maści przeciw świerzbowi potrzebnej dla wojska jak również dla ludności cywilnej.

Kiedy władze zdecydowały o dalszym rozwoju fabryki i rozszerzeniu produkcji leków, w latach 1945-46 nie tylko odbudowano zniszczone budynki, ale rozpoczęto też budowę nowych. Poszerzenie produkcji wymagało ciągłego powiększania zatrudnienia. Przed wojną w 1938 roku zatrudniano ponad 300 pracowników.

Jak podaje w swym opracowaniu pt. "Zapomniane karty z przeszłości Tarchomina" Teodor Kikta - w dniu 20 marca 1946 pracowało już w fabryce 141 osób w tym 20 pracowników umysłowych, podczas gdy na koniec 1945 roku zatrudnienie nie przekraczało 50 osób.

O ile ilościowe zatrudnienie nie sprawiało większych kłopotów, to dawał się odczuwać brak ludzi odpowiednio przygotowanych.Powiększająca się z dnia na dzień produkcja skomplikowanych form leków i nowych uruchomień wymagała ludzi wykształconych.

Brakowało nie tylko inżynierów i techników ale i wykwalifikowanych laborantów i robotników. Kierujący wtedy fabryką dyrektorzy podjęli wówczas wyjątkowo roztropną i trafną decyzję. Byli to dwaj przedwojenni doświadczeni inżynierowie.

Dyrektor zakładu mgr inż. Zbigniew Sokołowski (III.1946-VI.1951) oraz jego zastępca mgr inż. Piotr Kazimierczak, Dyrektor Techniczny (I.1946-VII.1951) - obaj z nieznanych mi powodów zostali przeniesieni służbowo do Biura Projektów Chemii.

Oni to w porozumieniu z władzami resortowymi zorganizowali szkołę, która miała przygotowywać pracowników na poziomie laboranta chemicznego przydatnego do pracy w laboratorium chemicznym i w procesie aparaturowym w oddziałach produkcyjnych.

Rok 1946

Według ustnych przekazów wieloletnich pracowników i absolwentów szkoły pamiętających tamte czasy, głównym organizatorem i duszą przedsięwzięcia był dyr. P. Kaźmierczak. Z jego inicjatywy i głównie dzięki jego staraniom zapewniono środki finansowe, odpowiednie pomieszczenia i kadrę nauczycielską wywodzącą się spośród pracowników zakładu.

Tak powstała niezwykle potrzebna na tych terenach szkoła, która 1.IX.1946 otworzyła swe podwoje dla uczniów I klasy gimnazjum. Do I klasy zgłosiło się wielu chętnych, którzy nie zawsze odpowiadali warunkom wymaganym przy naborze. Część z nich wykruszyła się w ciągu roku szkolnego.

Otwarcie szkoły miało też niezwykle istotne znaczenie dla okolicznej młodzieży, która nie miała wielkiego wyboru. Istniało co prawda Gimnazjum Ogólnokształcące im. R. Traugutta w Piekiełku zorganizowane i prowadzone przez Pana Wojciecha Zawadzkiego, będące kontynuacją "tajnych kompletów" z okresu okupacji, ale szkoła ta nie przygotowywała do zawodu lecz do dalszej nauki i trzeba było też wnosić czesne.

Tymczasem na terenie gminy Jabłonna nie było szkoły dającej zawód i możliwie szybko dobre kwalifikacje a co za tym idzie i zarobki. Dodatkowym mankamentem był bardzo uciążliwy dojazd do nielicznych jeszcze w tym czasie szkół warszawskich. Zaletą tej szkoły była też możliwość w dalszej perspektywie kontynuacji nauki w liceach warszawskich. Powołanie Gimnazjum Przemysłowego było więc niezbędne dla fabryki i wychodziło też naprzeciw młodzieży.

Nauka zawodu polegała na klasycznym podziale na część praktyczną i teoretyczną. Młodzi ludzie wykonywali w oddziałach produkcyjnych i w laboratoriach prace dozwolone młodocianym na tzw. praktykach, a w pierwszej części dnia lub w wyznaczone dni uczestniczyli w ogólnokształcących wykładach lekcyjnych kontynuując przypisany program szkolny.

Prace praktyczne miały miejsce w "octowni", oddziale galenowym, w tzw. "szklarni", gdzie wykonywano ampułki i szkło laboratoryjne a chłopcy dodatkowo w oddziale mechanicznym. W miarę poszerzania produkcji młodzi adepci uczyli się nowych technologii. Za pracę produkcyjną uczniowie otrzymywali niewielkie wynagrodzenie.

W części teoretycznej lekcje odbywały się początkowo w sali jadalnej stołówki zakładowej a w niedługim czasie wykłady przeniesiono do jednego z parterowych budynków pokonfekcyjnych przystosowanego do nauki szkolnej.

Niezwykle energicznym i zaangażowanym nauczycielem i opiekunem I klasy był przedstawiciel działu kadr p. Witold Kazimierski, do dzisiaj mile wspominany przez byłych uczniów. Szkoła była "oczkiem w głowie" dyrektora Kazimierczaka, który w porozumieniu z organizacjami społecznymi zapewnił młodzieży szkolnej pełną opiekę socjalno kulturalną dostępną dla załogi. Wykładał też przedmioty zawodowe.

Młodzież szkolna uczestniczyła w różnych uroczystościach zakładowych jak akademie z okazji świąt państwowych i robotniczych, ale głównie interesowała się sportem. Zachęcana do wstępowania do różnych organizacji młodzieżowych działających na terenie fabryki OMTUR czy ZWM, wybierała w większości peeselowskie "Wici", gdzie chłopcy wyżywali się w miejscowym klubie sportowym, a dziewczęta w pracach świetlicowych.

Najlepszymi piłkarzami w tym czasie byli m.in. H.Wojda, bracia Żukowscy czy St. Chojnacki. Część młodzieży współpracowała z katechetą ks. St. Dyśkowskim pomagając mu przy porządkowaniu terenów przykościelnych w Płudach. Rosną tam jeszcze drzewa posadzone ich rękami.

Klasa I była wyjątkowo zróżnicowana pod względem wieku, który zamykał się w granicach 14-17 lat. Kiedy rozpoczął się drugi rok nauki opiekunem klasy została p. Jadwiga Koziołówna, która wykładała również język polski i historię. Obowiązki dyrektora szkoły pełnił pan Jan Barzela.

Szkoła powoli nabierała charakteru "szkolnego". Działała już skromna jeszcze ale dobrze wyposażona w lekturę obowiązkową biblioteka. Organizowano laboratorium chemiczne, gdzie funkcje laborantów pełnili panowie Zygmunt Iwanicki i Władysław Malesa.

Do I klasy nowoutworzonej
szkoły w roku 1946-47
uczęszczali m.in.:


Anysz Marian
Baran Władysław
Bulicz Stefan
Chojnacki Stanisław
Czarnecka Irena
Domański Jan
Drzewiecki Włodzimierz
Gajer Ryszard
Grubczyński Waldemar
Jaworski Cyprian
Kalisz Henryka
Kosmalska Barbara
Leniarska Alina
Majewska Jadwiga
Mieszkowski Wacław
Postek Lucyna
Rembelska Stefania
Rudnicka Dobrosława
Sapiejewski Włodzimierz
Siemieniacka Janina
Siemieniacki Mieczysław
Ślesik Marian
Tomaszewska Wacława
Tymkiewicz Bogdan
Tyrała Ryszard
Waś Barbara
Wojda Henryk
Zduniak Zofia
Żukowski Bogdan
Żukowski Edward


Rok 1947

Przybywało przedmiotów i nauczycieli. Do kadry nauczycielskiej dołączyli m.in.: Anna Karwat - matematyka, mgr Zygmunt Eckstein - chemia, technologia (późniejszy profesor Politechniki Warszawskiej), mgr Jerzy Liedke - mikrobiologia i język angielski, inż. Walerian Giedroyć - maszynoznawstwo i rysunek techniczny, inż. J. Borkowski - chemia, inż. Zdzisław Naparliński - język rosyjski.

Niektórzy z ww. uczyli już w roku poprzednim. Jak zwykle w szkołach zakładowych szczególną uwagę zwracano na przedmioty zawodowe.

Oceniając z perspektywy lat, można stwierdzić, że poziom nauczania w zakresie przygotowania zawodowego stał na bardzo wysokim poziomie. Gorzej było z przedmiotami humanistycznymi z uwagi na brak nauczycieli, szczególnie tych na pełnych etatach. Dotyczyło to też i takich przedmiotów jak matematyka, która szczególnie potrzebuje ciągłości i możliwie pedagogicznego i dydaktycznego przygotowania nauczycieli.

W roku szkolnym 1947-48 do kolejnej klasy I
uczęszczali następni nowi uczniowie, m.in.:


Brzozowska Danuta
Czarnecka Elżbieta
Jeżak Kazimierz
Kaczyńska Alina
Kaczyński Jerzy
Laskówna Teresa
Ludwicka Halina
Markowska Teresa
Pejasówna Anita
Rychlińska Sabina
Szumański Tomasz
Urbanówna Bronisława
Wysokińska Irena
Rok 1948

Dopiero od 1 września 1948 roku, kiedy dyrektorem szkoły została pani Józefa Naparlińska, doświadczony pedagog i nauczyciel z doskonałym przedwojennym wykształceniem, gimnazjum stało się pełnowartościową szkołą. Pani dyrektor wykładała też matematykę. Poziom nauczania i wychowania młodzieży nabiera większego znaczenia i rozmachu.

Na wyższy poziom zostaje podniesione życie kulturalne szkoły. Jest tworzony chór szkolny, powstaje zespół recytatorski. Młodzież zaczyna jeździć na wycieczki na "zieloną trawkę" do Pomiechówka czy Łącka. Częściej organizowane są wyjazdy do teatrów.

Przebywająca ciągle z młodzieżą Dyrektor Naparlińska rozwinęła system lekcji wychowawczych, zwracając szczególną uwagę na zachowanie, wygląd zewnętrzny uczniów, estetykę pomieszczeń, właściwy rozwój fizyczny i kulturę bycia. Szkoła coraz bardziej stawała się profesjonalną placówką oświatową.

Jednym z niedostatków szkół zakładowych była, jak już wspomniałem, stosunkowo mała liczba etatowych nauczycieli. Wykładowcy będący odpowiedzialnymi pracownikami zakładu, siłą rzeczy musieli ograniczać swój czas obcowania z uczniami do minimum.

A przecież nastolatek to nie student. Wymaga ciągłej opieki i nadzoru. Tymczasem nauczyciel, doskonały fachowiec i praktyk wracać musiał jak najszybciej do swoich jakże trudnych i złożonych obowiązków w fabryce chemicznej. Ale takie były warunki w powojennej Polsce.

W roku tym rozwinął bardzo prężną działalność wprowadzony do szkól przedmiot nauczania tzw. Przysposobienie Wojskowe, które wkrótce przekształciło się w organizację "Służba Polsce". Wykładowcą i komendantem młodzieży był kulturalny oficer rezerwy WP porucznik Stanisław Kuskowski. W niedługim czasie wszystkich umundurowano. Głównym pomocnikiem komendanta był uczeń Henryk Wojda.

Szkołą interesowały się nie tylko związki zawodowe, ale i organizacje partyjne, przysyłając m.in. swych przedstawicieli np. do uczestnictwa w komisjach egzaminacyjnych.

W roku szkolnym 1948-49
naukę rozpoczęli m.in.:


Bodalska Alina
Fluksik Bogdan
Jakubowska Barbara
Kanigowska Teresa
Kosiak Bogdan
Kwiatkowska Leokadia
Łapińska Danuta
Pokorska Teresa
Stec Alicja
Szałapska Janina
Szlaski Jerzy
Szwajkowska Teresa
Winsztal Henryk
Zduniak Jan
Rok 1949

Rok 1949 był w życiu szkoły niezwykle ważny. Oto pierwsi absolwenci, którzy rozpoczęli naukę w roku 1946 opuszczali szkolne mury. Otrzymali świadectwa złożenia egzaminu na czeladnika i zostali laborantami chemicznymi. Dokument nosi datę: Tarchomin dnia 12 lipca 1949. Nazwa szkoły brzmiała: Gimnazjum Przemysłowe Zakładów Chem. "SPIESS". Najlepszy uczeń Edward Żukowski został skierowany do Liceum Chemicznego w Zgierzu, gdzie uzyskał maturę.

Większość absolwentów, na podstawie skierowania do pracy w Zjednoczonych Zakładach Przemysłu Farmaceutycznego Wytwórnia Nr 2 w Tarchominie (taką nazwę otrzymała fabryka), wystawionego przez Urząd Zatrudnienia m.st. Warszawy, rozpoczynała 1 września 1949 roku dorosłe życie, aby za rok rozpocząć naukę w technikum wieczorowym.

Tymczasem nastąpił dalszy rozwój fabryki. Jeszcze w 1947 roku zapadła decyzja na szczeblu centralnym, że otrzymana w darze (dla państwa szczególnie poszkodowanego przez wojnę) od rządu USA fabryka penicyliny, zostanie zbudowana w Tarchominie.

Wtedy okazało się jak ważna i trafna była decyzja o powołaniu do życia szkoły. Aby zapewnić dalszy przypływ kwalifikowanych kadr dla potrzeb pierwszej i największej w kraju fabryki, władze resortu na wniosek zakładu zdecydowały o utworzeniu Liceum Chemiczno Farmaceutycznego, które wkrótce przemianowano na Technikum. Organizacją Liceum zajęła się pani Dyrektor Naparlińska. Ta niezwykle energiczna i dobra organizatorka pokonała wiele trudności.

W 1949 roku rozpoczął
naukę gimnazjalną czwarty
z kolei rocznik, m.in.:
Anysz Henryka
Bieniek Wanda
Bochenek Kazimierz
Brandel Emilia
Fluksik Maria
Kaczyński Julian
Kowalski Jerzy
Kozłowski Ryszard
Lipińska Halina
Nowakowski Zdzisław
Modzelewski Leonard
Pergałowska Elżbieta
Pisarska Alina
Pisarska Wiesława
Postek Inka
Rudomino Waldemar
Szwajkowski Tadeusz
Wątkowski Sławomir
Woźniakowski Jan
Żurawski Henryk
Do klasy "wstępnej" na rok
1949 - 50 przyjęto m.in.
następujących absolwentów "ogólniaków":
Babczyński Jan
Banach Krystyna
Dmochowska Janina
Klukowski Kazimierz
Łysa Helena
Mańk Jan
Mańkowska Danuta
Mruk Janusz
Onisk Jerzy
Pawluk Michał
Prokop Zbigniew
Serwa Jerzy
Smereczyński Bogdan
Szastak Eugeniusz
Szlakowicz Mieczysława
Szytenchelm Eugenia
Zagrodzki Antoni

Z dniem 1 września 1949 uruchomiona została klasa tzw. "wstępna". Warunkiem naboru była "mała matura" z gimnazjów ogólnokształcących. W tym "wstępnym" roku miało nastąpić wyrównanie poziomów wiedzy z przedmiotów zawodowych, praktyki laboratoryjnej i produkcyjnej absolwentów z "ogólniaków" z absolwentami gimnazjum chemicznego. W celu zwiększenia ilości klas zbudowano dodatkowy pawilon.

Wstępna klasa otrzymała wyjątkowo dobrych wykładowców. Do szkoły zaangażowano wspaniałego polonistę i wychowawcę p. prof. Wojciecha Zawadzkiego - twórcę tajnych kompletów nauczania z okresu okupacji i organizatora gimnazjum ogólnokształcącego w Piekiełku.

Technologię środków farmaceutycznych wykładał dyrektor fabryki p. mgr inż. Zbigniew Sokołowski, analitykę - inż. Antoni Zboiński, mikrobiologię - najlepszy scecjalista od produkcji penicyliny p. mgr Jerzy Liedke, chemię ogólną - mgr inż. Andrzej Sacha, późniejszy docent w Instytucie Farmaceutycznym, chemię farmaceutyczną - dr Jerzy Luba, późniejszy docent w Akademi Medycznej i inni. Szkoła otrzymała nazwę Państwowego Liceum i Gimnazjum Chemicznego w Tarchominie.

Wiosną 1950 roku w szkole zlikwidowano nauczanie religii. Powiększała się natomiast działalność Związku Młodzieży Polskiej. Powstał Zarząd Szkolny ZMP. Kilku starszych uczniów wstąpiło do PZPR.

W czerwcu 1950 roku gimnazjum kończył rocznik z 1947 uzyskując "kwalifikacje zawodowe pierwszego stopnia w przemyśle chemicznym". W roku tym kadrę nauczycielską zasilili nowi wykładowcy, m.in.: Józef Krysiak - rysunek techniczny, mgr Urszula Katarzyńska - biologia, inż. Wacława Kostrzewa - pracownia analizy.

Rok 1950

Rok 1950 - 51 to dalszy rozwój szkoły. Zastosowano też pewne modyfikacje łącząc niektóre klasy. Od września nauczanie w Liceum rozpoczęli m.in.: mgr inż. Andrzej Żupański - technologia środków farmaceutycznych, mgr inż. Tadeusz Drebert, mgr inż. Andrzej Pac, mgr inż. Jan Rutte, mgr inż. Zbigniew Lasota, mgr inż. Jerzy Elsner, inz. mgr Plebański - wszyscy chemicy.

Otwarto I klasę Liceum Wieczorowego dla Pracujących o kierunku chemiczno farmaceutycznym. Była to duża szansa na uzupełnienie wykształcenia i uzyskanie tytułu technika chemika przez absolwentów gimnazjum chemicznego. Główny trzon tej klasy stanowili pracujący w fabryce pierwsi absolwenci gimnazjum z roku 1949, ale byli też absolwenci z roku 1950.

Większość gimnazjalistów tego rocznika wybrała jednak liceum dzienne. Pierwszą klasę Liceum dziennego utworzono z absolwentów III klasy gimnazjum chemicznego łącząc ją z klasą "wstępną". W ten sposób powstała klasa IA Liceum. W tym samym czasie powstała klasa IB Liceum z połączenia III aktualnej klasy gimnazjum chemicznego z nowymi uczniami, absolwentami gimnazjów ogólnokształcących.

W ten sposób skrócono młodzieży naukę. Tą metodą obniżono także koszty kształcenia i o rok wcześniej skierowano młodych ludzi do pracy. Absolwenci "ogólniaków" musieli nadrobić braki wiedzy laboratoryjnej i praktycznej.

Wakacje w 1950 roku młodzież spędzała na obozach wypoczynkowych w Poroninie i Dobroniu k/Pabianic (chłopcy).

Na terenie szkoły zorganizowano Szkolny Klub Sportowy. Pomimo braku dobrego boiska sportowego rozwijały się sekcje koszykówki, siatkówki i lekkoatletyczna. Młodzież korzystała z boiska piłkarskiego KS "Chemik", które wtedy nie należało do dobrych.

Prezesem SKS był dobry organizator i najlepszy szkolny teoretyk sportu - Andrzej Zagrodzki. Najlepszy siatkarz to Stefan Bulicz, a najszybszym sprinterem był Michał Przysiecki. Wychowania fizycznego uczył p. Kulesza. Dużym powodzeniem cieszyły się gry świetlicowe. Tenis stołowy i szachy nie wymagały wielkich nakładów.

Klasę IB zasilili m.in.:
Chodkowska Krystyna
Dzieciak Piotr
Dymecka Katarzyna
Kleszczówna Barbara
Kołakowska Hanna
Kołakowska Jadwiga
Kołakowska Maria
Przysiecki Michał
Szrejter Mieczysława
Święcka Stefania
Wiśniewski Stanisław
Niektórzy uczniowie I klasy
Technikum Chemicznego:
Czyżyk Edward
Dąbrowska E.
Groszek Ryszard
Grzelec Wiesława
Jędrzejewska Jolanta
Lędziak Stefan
Łabęda Jadwiga
Orłowska Teresa
Witulski Henryk
Wnorowski Stefan
Niektórzy uczniowie I klasy
Zasadniczej Szkoły Zawodowej:
Bajer Maria
Beszczyński Henryk
Fenert Hanna
Głowacka Iza
Goliatowska Jadwiga
Jaczewski Adam
Jóźwiak Stanisława
Kalisiak Zenon
Kamińska Krystyna
Kosiak Ludwik
Kutra Barbara
Piotrowska Iza
Piotrowski Edmund
Płaciszewski Tadeusz
Stelmach Maria
Zabielski Zbigniew
Zajdenc Gabriel
Zakrzewska Alina

W roku szkolnym 1950 - 51 zapoczątkowano w miejsce gimnazjum i Liceum nowy typ szkoły - czteroletnie Technikum Chemiczne. Nowi uczniowie rozpoczęli więc naukę w I klasie technikum. W tymże 1950 roku powołano do życia także dwuletnią Zasadniczą Szkołę Zawodową o profilu chemicznym.

Z powyższego wynika, że realizowana w tych latach reforma szkolnictwa zawodowego zakładała rezygnację z gimnazjów i liceów zawodowych i tworzenie w to miejsce czteroletnich techników zawodowych. Dla młodzieży, która kończyła dotychczas naukę na poziomie gimnazjum, utworzono w zastępstwie zasadnicze szkoły zawodowe, które dawały też szanse na kontynuowanie nauki w technikach.

Z każdym rokiem przybywało klas i młodzieży. W omawianym 1950 - 51 roku pracowało 6 klas: 3 klasy licealne (w tym wieczorowa), II klasa gimnazjum, I klasa technikum i I klasa Zasadniczej Szkoły Zawodowej Chemicznej.

Niezwykle ważną rolę w zarządzaniu i kierowaniu całą machiną szkolną spełniali bezpośredni współpracownicy pani dyrektor Naparlińskiej. Niewątpliwie w sprawach wychowawczych pomagał doskonały pedagog, idealistyczny i opiekuńczy powiernik młodzieży prof. Wojciech Zawadzki.

Nie można też przecenić roli jaką spełniała pani Zuzanna Biernacka - woźna szkolna, która znając po imieniu każdego ucznia potrafiła utrzymać właściwą dyscyplinę w tej prawie 180 cio osobowej gromadzie. Często służyła nam pomocą. A warunków lokalowych szkoła najlepszych nie miała.

Odpowiedzialną funkcję pełniła rownież pani Stanisława Szprot, która będąc sekretarką szkolną odpowiadała między innymi za układanie planów lekcyjnych, prowadzenie właściwej dokumentacji szkolnej, dziennika korespondencji itp. Pani Szprot pracowała w szkole od września 1948 r. i praktycznie w pracy biurowej była nie do zastąpienia. Księgowością i finansami szkoły zajmowała się najmniej znana uczniom pani Halina Kolska - główna księgowa.

Jednym z bardziej znanym młodzieży wykładowców był p. Włodzimierz Ostaszewski, który nauczał ważnego dla władz przedmiotu "Nauka o Polsce". Trzeba pamiętać, że szkoła działała w niezwykle burzliwym okresie transformacji ustrojowej i szalejącym w Polsce terrorze stalinowskim.

Co z tego wynosiła młodzież, musi pozostać jej osobistą wiedzą. Czy wiadomości te umiała konfrontować z rzeczywistością - nie wiadomo. Jednym z ważnych przedmiotów w pojęciu ogólnym była organizacja pracy, normowanie i zarządzanie. Zagadnienia te wykładał m.in. mgr Roman Szczerba.

Przez szkolne klasy przewinęło się wielu wykładowców, ponieważ - jak wspomniałem wcześniej - było to ich dodatkowe zajęcie. W młodszych klasach wykładali m.in.: mgr Henryk Krzyżanowski, mgr Nesteruk, mgr Zbigniew Kotula, inż. Wanda Gmiter, inż. Blandyna Prymaczenko, inż. Bochenek. Matematyki i fizyki uczyli też przez dwa lata studenci ostatnich lat studiów p. Mikołaj Sołowiej i Andrzej Santarek oraz inż. Dąbrowski.

Rok 1951

Wakacje 1951 roku przygotowujących się do matur uczniów były wypełnione miesięczną praktyką w oddziałach produkcyjnych. Młodsi wyjeżdżali na kolonie i obozy.

Rok szkolny 1951 - 52 to dalszy nabór młodych uczniów do I klasy Technikum i I klas Zasadniczej Szkoły Chemicznej i na Wydział Mechaniczny.

W I Technikum znaleźli się m.in.:
Antoszkiewicz Jan
Beker
Gralak Wiesława
Jakubowska Anna
Jańczak
Korona Andrzej
Kuczyńska Alicja
Kwiatkowska Irena
Maszewska Barbara
Sienkowska Ewa
Skierkowska Danuta
Warchoł Jan
Do klasy I Szkoły Zawodowej,
klasy chemicznej przyjęto m.in.
Groznow Barbara
Karykowska Danuta
Kawecka Barbara
Kmiecińska Barbara
Kraszewska Elżbieta
Skwira
Socha
Tytkowska
Węgier Helena
Do klasy Mechanicznej (męska)
przyjęto m.in.:
Chełchowski Roman
Garbacz Janusz
Łoniewski Bogdan
Potnurski Stanisław
Sidorczuk
Sobkiewicz Józef
Telesiński Janusz
Wychowawcą była
p. mgr Irena Horbaczewska
nauczycielka fizyki

Praca w szkole przebiegała normalnym rytmem. Przybywało jednak nowych klas, a warunki lokalowe nie ulegały zmianom. Wymagało to wzmożonego wysiłku pracowników administracji i nauczycieli. Można pokusić się o określenie, że był to właściwie zespół szkół, chociaż o tym samym kierunku nauczania.

Funkcjonowały 3 klasy licealne, które przygotowywały się do matur. Była to klasa "wieczorowa" oraz 2 klasy A i B dzienne. Te klasy maturalne nosiły miano IV Technikum. Była trzecia klasa gimnazjum - końcowa. Ponadto klasa I i II Technikum oraz dwie I i II końcowa klasa Szkoły Zawodowej. Łącznie dziewięć klas i trzy typy szkół.

Wiosną 1952 roku zapadła decyzja o likwidacji szkoły. Brak jakichkolwiek dokumentów uzasadniających tę decyzję. Można przypuszczać, że liczba absolwentów Technikum, Gimnazjum i Zasadniczej Szkoły Zawodowej zapewniła fabryce potrzebny dopływ fachowców. Pozostała część młodzieży kończyła naukę w Szkole Chemicznej przy ulicy Hożej 88. Kilka osób wyjechało do Krakowa i Piastowa koło Warszawy.

Na pewno jednym z powodów był brak właściwych warunków lokalowych. Budynek szkolny usytuowany był w centrum terenów fabrycznych, co stwarzało zagrożenie zarówno dla młodzieży, jak i dla procesów produkcyjnych.

Przeniesienie szkoły z dniem 1 września 1952 na ulicę Hożą 88 do istniejących tam i chlubiących się dużą tradycją Liceów Chemicznego i Ceramicznego, pozwoliło Tarchomińskim Zakładom Farmaceutycznym na odciążenie się ze zbyt dużych obowiązków organizacyjnych. Młodzież - oprócz tej jej części, której skomplikował się dojazd do szkoły - nie czuła się osamotniona, ponieważ przeniosła się do nowej szkoły wraz z panią dyrektor Józefą Naparlińską.

Drugim bardzo ważnym wydarzeniem były matury. Wcześniej, bo 8 maja 1952 roku, Departament Szkolenia Zawodowego Ministerstwa Przemysłu Chemicznego w Warszawie powołał Komisje Egzaminacyjną, której Przewodniczącym został pan mgr inż. Andrzej Żupański.

Członkami Komisji byli m.in.: p. Józefa Naparlińska - dyrektor szkoły, p. prof. Wojciech Zawadzki, p. inż. Andrzej Sacha, p. inż. Tadeusz Drebert, p. dr Jerzy Luba oraz panowie Włodzimierz Ostaszewski i Mikołaj Sołowiej.

Szkoła nosiła nazwę: Technikum Chemiczno Farmaceutyczne Ministerstwa Przemysłu Chemicznego w Warszawie - Tarchominie. Tytuł technika chemika i świadectwa dojrzałości otrzymało 70 osób.

Maturzyści Technikum Chemiczno Farmaceutycznego w 1952 roku

Klasa "A"
Wychowawca:
mgr inż. Andrzej Żupański
1. Babczyński Jan
2. Banach Kazimiera
3. Brzozowska Danuta
4. Czarnecka Elżbieta
5. Dmochowska Janina
6. Jeżak Kazimierz
7. Kaczyńska Alina
8. Klukowski Kazimierz
9. Laskówna Teresa
10. Łysówna Helena
11. Mańk Jan
12. Mańkowska Danuta
13. Markowska Teresa
14. Mendyk Alina
15. Mruk Janusz
16. Pawluk Michał
17. Pejas Anita
18. Prokop Zbigniew
19. Serwa Jerzy
20. Smereczyński Bogdan
21. Szastak Eugeniusz
22. Szlakowicz Mieczysława
23. Szumański Tomasz
24. Szytenchelm Eugenia
25. Urban Bronisława
26. Zagrodzki Andrzej
Klasa "B"
Wychowawca:
prof. Wojciech Zawadzki
1. Bodalska Alina
2. Chodkowska Krystyna
3. Dymecka Elżbieta
4. Dzieciak Piotr
5. Fluksik Bogdan
6. Jakubowska Barbara
7. Kanigowska Teresa
8. Kleszczówna Barbara
9. Kołakowska Hanna
10. Kołakowska Maria
11. Kołakowska Jadwiga
12. Kosiak Bogdan
13. Kwiatkowska Leokadia
14. Łopińska Danuta
15. Miechówna Alina
16. Przysiecki Michał
17. Reszke Krystyna
18. Stec Alina
19. Szlaski Jerzy
20. Szrejter Mieczysława
21. Szwajkowska Teresa
22. Święcka Stefania
23. Tomaszewska Wanda
24. Winsztal Henryk
25. Wiśniewski Stanisław
26. Zduniak Jan
Klasa wieczorowa
Wychowawca:
dyr. Józefa Naparlińska
1. Bulicz Stefan
2. Dominiak Jan
3. Dominiak Teresa
4. Chojnacki Stanisław
5. Czarnecka Irena
6. Grubczyński Waldemar
7. Kaczyński Jerzy
8. Kosmalska Barbara
9. Kubina Władysław
10. Leniarska Alina
11. Majewska Jadwiga
12. Rejnus Barbara
13. Rychlińska Sabina
14. Sapiejewski Włodzimierz
15. Tomasik Zbigniew
16. Tomaszewska Wacława
17. Tyrała Ryszard
18. Żukowski Bogusław

Były to, jak powiedziano wcześniej - pierwsze kadry dla Planu 6 letniego. Potrzeby Zakładów w zakresie zatrudnienia zostały zaspokojone przynajmniej na kilka następnych lat. Niewielka tylko grupa absolwentów ukończyła studia politechniczne.

Większość maturzystów (21 osób), nie licząc już zatrudnionych w Tarchominie absolwentów technikum wieczorowego dla pracujących, otrzymała nakazy pracy do dawnej fabryki Spiessa. Część zasiliła kadry Instytutu Farmaceutycznego oraz Zakładów Farmaceutycznych przy ul. Karolkowej 6 w Grodzisku Mazowieckim.

Istniejąca przez sześć lat szkoła, spełniła swoje zadanie nadspodziewanie dobrze. Fabryce i innym zakładom przemysłu farmaceutycznego zapewniła przypływ świeżych kadr technicznych, a młodzieży w trudnych powojennych latach dała dobry start do dorosłego życia i pracy. Usytuowana w Tarchominie szkoła przyciągała młodzież nie tylko z terenów gminy Jabłonna ale i dużej części powiatu nowodworskiego i Warszawy.

Szkoła niejednokrotnie przywołuje w pamięci miłe wspomnienia. Zwycięstwa i porażki. W nauce i na boisku sportowym. Zawiązały się przyjaźnie i nawet kilka małżeństw.
 
W dniu 24 maja 2002 roku, na terenie Tarchomińskich Zakładów Farmaceutycznych "Polfa" SA, odbyło się uroczyste spotkanie byłych maturzystów z okazji 50 lecia. Zebrało się około 50 osób (z 70 maturzystów zmarło już 15 osób). Przybyli też dwaj wykładowcy p. Andrzej Żupański i p. Andrzej Pac.

W spotkaniu uczestniczyli członkowie Zarządu "Polfy". Najstarszą uczestniczką tej serdecznej uroczystości była 85 letnia sekretarka szkoły pani Stanisława Szprot.

Tak mniej więcej przedstawia się historia starej tarchomińskiej szkoły. Starej, bo w 1960 roku zaistniała potrzeba wzmocnienia załogi "Polfy" siłami nowych fachowców - techników, laborantów aparatowych i mechaników. Miał nastąpić dalszy rozwój fabryki, a to wymagało znacznego i rozłożonego w czasie wzrostu zatrudnienia.

Zapadła decyzja budowy szkoły. Trudu organizacji nowej szkoły, łącznie z czuwaniem nad postępami prac przy budowie a głównie przy wyposażeniu nowego obiektu, jako przyszłego gospodarza, podjęła się niezastąpiona pani dyrektor Józefa Naparlińska. Ale to już inna historia...

Czytelnikom tego opracowania należą się pewne wyjaśnienia, a przede wszystkim wytłumaczenie niedociągnięć i trudności jakie napotkał autor. Podstawową trudnością był zupełny brak materiałów źródłowych. Wszystkie instytucje archiwalne na moje telefony z zapytaniem o szkołę, nic na ten temat nie posiadały i odsyłały do następnych urzędów.

Nic nie potrafiono też znaleźć w archiwum zakładowym. Postanowiłem pisać w oparciu o swoją osobistą wiedzę i informacje, jakie uzyskiwałem od poszczególnych przedstawicieli klas, z którymi miałem kontakt.

Niestety pamięć ludzka jest zawodna i nie wszystko, co zamierzałem napisać udało się odtworzyć. Największe kłopoty występowały przy próbach ustalania list nazwisk uczniów i czasu podejmowania pracy przez nauczycieli. Dlatego liczby uczniów w klasach są bardzo zróżnicowane.

Moimi rozmówcami byli m.in.: W. Tomaszewska Sibilska, A. Leniarska Szastak, T. Markowska Żukowska, St. Chojnacki, J. Woźniakowski, L. Kosiak, J. Kołakowska Gożdziewska, A. Korona, T. Orłowska Choroba, B. Kawecka Wocial, St. Potrzuski, G. Zajdenc. Wszystkim wymienionym bardzo dziękuję.

Informacje uzyskane od ww. koleżanek i kolegów pozwoliły mi na znaczne uszczegółowienie tej pracy. Sądzę, że historia naszej starej szkoły zainteresuje nowych mieszkańców Dzielnicy Białołęka, a może rozpoznają też w naszych absolwentach swoich znajomych. Martwi mnie tylko to, że osoby nie z naszej winy pominięte nie odnajdą się na tych kartach.

Do napisania tej historii przekonał mnie sekretarz byłej Gminy Białołęka, pan mgr Janusz Janik, bardzo dbający o uchronienie od zapomnienia wszelkich znaczących dla tej Ziemi zdarzeń.

Warszawa, luty 2003
Zbigniew Prokop
Były uczeń Liceum w latach 1949 - 52
 

Wspominając rolę i zaangażowanie w rozwój Szkoły, jakie włożyła przez kilka lat dyrektorowania pani dyrektor Józefa Naparlińska postanowiłem napisać Jej krótki życiorys. Uważam, że przez szacunek dla Jej pracy na rzecz fabryki, a przede wszystkim dla młodzieży, należy przybliżyć czytelnikowi tę szlachetną postać.

Pani Józefa Naparlińska z domu Łopacianka urodziła się w Warszawie 16 lipca 1910 roku. Ojciec Feliks był zegarmistrzem. Matka Helena z domu Szymańska wychowywała trójkę dzieci. Pani Józefa miała młodszego brata i siostrę Stefanię.

Po ukończeniu Gimnazjum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej w Warszawie, podjęła naukę w Seminarium Nauczycielskim na kierunku matematyczno fizycznym oraz na Wyższym Kursie Nauczycielskim, uzyskując prawo do nauczania w szkołach średnich. Podejmuje też studia na Uniwersytecie Warszawskim, które przerywa po szóstym semestrze. W latach 1934 - 39 pracuje jako nauczyciel matematyki w gimnazjum koedukacyjnym na Żoliborzu.

W czasie II wojny światowej w latach 1940 - 1943 przebywa w Kauszu w dawnym województwie stanisławowskim, ucząc w gimnazjum męskim.

Po wojnie współorganizuje gimnazjum samorządowe w Tłuszczu pod Warszawą, gdzie również mieszka. W latach 1946 - 48 pracuje jako nauczyciel w Gimnazjum im. Władysława IV w Warszawie. W latach 1948 - 52 pracuje na stanowisku dyrektora Gimnazjum i Liceum Chemicznym w Tarchominie. Wraz ze szkołą zostaje przeniesiona do szkoły przy ul. Hożej, gdzie jest dyrektorem do 1954 roku. Ze względu na stan zdrowia przerywa pracę.

W 1959 roku, na prośbę Dyrekcji Zakładów Farmaceutycznych "Polfa", wraca do Tarchomina by rozpocząć organizację drugiej, potrzebnej dla fabryki szkoły - najpierw Zasadniczej Szkoły Zawodowej, a następnie Wieczorowego Technikum Chemicznego dla Pracujących. Szkołę opuszczali: ślusarze, aparatowi przemysłu chemicznego, laboranci, mechanicy maszyn i urządzeń i technicy chemicy.

Szkoła otrzymała imię "Bohaterów Warszawy". Lata 1960 - 1974, to najpiękniejszy okres w życiu i działaniu Pani Dyrektor. Potrafiła pokonywać wszelkie trudności. Zarówno te organizacyjne, jak i wychowawcze. Rozwijały się kółka zainteresowań. Pięknie pracował Szczep Harcerski im. K. Krahelskiej, rozwijał się sport i turystyka. W latach 1960 - 74 kwalifikacje uzyskało 700 absolwentów - specjalistów i 125 techników.

Umarła po wyniszczającej chorobie, 20 listopada 1974 roku. Otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty Krzyż Zasługi, Złotą Odznaką Z. Z. Chem. i Złotą Odznaką za Zasługi dla Warszawy.

Cześć Jej Pamięci!

Zbigniew Prokop
 



Wyślij link mailem
Pdf
Drukuj
Powrót
Wypowiedz się
Urząd Dzielnicy Białołęka, m.st. Warszawy
03-122 Warszawa, ul.Modlińska 197
Telefon: 22 44 38 400
Stronę odwiedziło osób:
18100477
bo_logo_baner.png
ban-konsultacje.jpg
inicjatywa baner wysuwany1.jpg
ban-mapa.jpg
ban-kontakt.jpg
ban-19115.jpg
ban-bip.jpg
rodo1.png
koronawirus działania warszawy.png
ban-facebook.jpg
ban-youtube.jpg
ban-instagram.jpg