herb dzielnicy z nazwą.png
                 
pl
pl
 
grafika
Kalendarium przygotowań i walk na przedmościu Praga
Kalendarium przygotowań i walk na przedmościu Praga

Już 1 września o godz. 6.00 nadlatujące nad Warszawę samoloty Luftwaffe bombardowały miasto. W tym samym dniu Polskie Radio i dzienniki podały: orędzie Prezydenta RP, informacje o rozkazie Naczelnego Wodza i zarządzenia władz administracyjnych. Ogłoszony został stan wojenny. W trzy dni później zapadła decyzja o ewakuacji agend rządowych i administracyjnych.

Do 2 września Ośrodek Zapasowy 28 DP uformował w koszarach 36 pp Legii Akademickiej ze zgłaszających się rezerwistów dwa oddziały: 1 batalion marszowy i 2 batalion km i broni towarzyszącej, z których powstały 1 i 2 pp Obrony Pragi pod dowództwem ppłk. Stanisława Miliana i ppłk. Stefana Kotowskiego. Bataliony, a później pułki skierowane zostały do obrony Pragi.

W dniach 2-3 września osłonę mostów na Wiśle prowadził batalion pancerny pod dowództwem ppłk. Juliana Głowackiego. Melduje się także 3 batalion strzelców Rembertowskich.

3 września Minister Spraw Wojskowych gen. dyw. Tadeusz Kasprzycki powierzył obronę Warszawy przed zagonem pancernym XVI Korpusu Pancernego gen. bryg. Walerianowi Czumie. Na szefa sztabu DOW wryznaczony zostal płk dypl. Tadeusz Tomaszewski.

4 września dochodzą do Warszawy pogłoski o pierwszych niepowodzeniach armii wysuniętych na dalekie przedpola Stolicy. Przez most Poniatowskiego, ulicami Grochowską, Al. Waszyngtona i dalej traktami Praskim i Lubelskim ciągną nieskończone kawalkady samochodów i furmanek. Z dworców praskich odjeżdżają pociągi ewakuacyjne na wschód i południe. Wśród mieszkańców miasta wzrasta napięcie spowodowane ewakuacją władz naczelnych, która interpretowana jest jako zamiar oddania Stolicy bez walki.

5 września dowódca OW otrzymał 2 półkompanie czołgów lekkich 7 TP i kompanię tankietek pod dowództwem kpt. Stanisława Grąbczewskiego. Tworzą się I i II batalion Obrony Narodowej. Ośrodek Zapasowy Artylerii wzbogaca się sukcesywnie w nowe jednostki artylerii lekkiej i ciężkiej, a także artylerii konnej.

W dniach 5-6 września w kierunku Wyszkowa i Tarczyna k/Grójca wysyłane są pierwsze oddziały wojska i organizowane są wypady czołgów rozpoznawczych. Równocześnie zajmuje pozycje 1 batalion 40 pp Strzelców Lwowskich wyznaczony do wzmocnienia obrony mostów na Wiśle.

Z 6 na 7 września wyjeżdża do Brześcia nad Bugiem Naczelny Wódz Marszałek Rydz-Śmigły. Ulicami Pragi ciągną na wschód grupy mężczyzn z tobołami, udający się na tragiczną tułaczkę, opuszczając Warszawę po niefortunnym przemówieniu szefa propagandy ppłk. Umiastowskiego. W czasie tułaczki są narażeni na codzienne bombardowania i ataki niemieckiego lotnictwa szturmowego.

Od 1 do 6 września zwalczaniem niemieckiego lotnictwa bombowego nad stolicą Polski zajmowały się dwa dowództwa: Brygady Pościgowej pod dowództwem płk. pil. Stefana Pawlikowskiego oraz zgrupowania artylerii przeciwlotniczej pod dowództwem płk. Kazimierza Barana. Oba te ugrupowania obrony czynnej zwalczaly skutecznie eskadry Luftwaffe, a ich sukcesem było strącenie 43 samolotów (pewne) i 5 prawdopodobne, a 20 samolotów zostało uszkodzonych. W tym czasie dowódca obrony Warszawy gen. bryg. Walerian Czuma przygotowuje obronę miasta po myśli swojego rozkazu: "Walka o Warszawę będzie prowadzona z całą determinacją. Z zajętych stanowisk obronnych nie ma żadnego odwrotu i na nich giniemy. Polecam to podać do wiadomości wszystkich oficerów i żołnierzy". Na murach miasta ukazują się odezwy i wezwania do twardej obrony stolicy. Rozkazy Dowódcy Obrony Warszawy docierają do wiadomości żołnierzy kompanii i plutonów zajmujących linie obronne.

8 września Prezydent Miasta mjr Stefan Starzyński zostaje mianowany przez gen. bryg. Waleriana Czumę Komisarzem Obrony Cywilnej.

Na wezwanie Komisarza Obrony Cywilnej formowane są ochotnicze bataliony i kompanie obrony, które wraz z ludnością cywilną i wojskiem nie bacząc na niebezpieczeństwa, wykonują zadania wojsk saperskich przy budowie rowów strzeleckich, barykad i umocnień na pierwszej linii obrony. Mieszkańcy miasta zespoleni z wojskiem oddają wszystkie swe siły przygotowaniu obrony. Wracają z tułaczki ci, których zdołał zawrócić z drogi radiowy komunikat nowego szefa propagandy dowództwa OW płk. Wacława Lipińskiego.

Od pierwszego dnia wojny trwają lotnicze bombardowania obiektów na Pradze, szczególnie silnie bombardowane są: Państwowe Zakłady Inżynieryjne "Pocisk", Polskie Zakłady Optyczne, Zakłady Szpotańskiego oraz inne zakłady przemysłowe Pragi. Podczas bombardowania lotniczego dworca wschodniego w dniu 5 września, wśród licznych ofiar ginie 20 harcerek udzielających pomocy wojsku.

Kilkakrotnie powracające w ciągu dnia eskadry niemieckiego lotnictwa bombowego spotykają się z silnym ogniem artylerii plot. Mosty na Wiśle nie zostały uszkodzone. Nieprzyjaciel traci w tym czasie 20 zestrzelonych samolotów. Obiektem nalotów są także: Grochów, Aleja Waszyngtona i Wawer oraz linie kolejowe i arterie wylotowe na Wschód.

8-9 września odparte zostaje zwycięsko pierwsze natarcie zagonu pancernego 4 Dpanc na przedmoście zachodnie Warszawy od strony Mokotowa, Ochoty i Woli. Obrońcy stolicy przeżywają pierwsze zwycięstwo.

W dniach 9-10 września nasilają się naloty lotnictwa bombowego nieprzyjaciela, który przegrał pierwszą bitwę o zajęcie Stolicy z marszu. Dzień 10 września nazwano "Krwawą niedzielą", naliczono wówczas 17 nalotów, a liczbę bombardujących samolotów zrzucających setki bomb, szacowano na 70. 10 września Naczelny Wódz wydaje rozkaz o organizacji dowodzenia armiami na środkowej Wiśle. Powołana została Armia "Warszawa", której dowódcą mianowany został gen. dyw. Juliusz Rómmel. W tym samym dniu na dowódcę obrony przedmościa Pragi mianowany został przez gen. W. Czumę ppłk Julian Janowski.

Organizacja przygotowań obronnych w dniach 10-13 września na przedmościu Pragi sprawiła, iż główna linia obrony pierwszego rzutu biegła na 10 km froncie przez: począwszy od Saskiej Kępy, Aleją Waszyngtona, ul. Międzyborską (dawniej Żymirskiego), ul. Grochowską w pobliżu Instytutu Weterynarii, ul. Podskarbińską, przez dworzec Wschodni towarowy, a następnie Utratę, Zacisze, cmentarz Bródnowski, Pelcowiznę po Golędzinów. Przed główną linię pierwszego rzutu obrony, zostały wsunięte placówki i czaty bojowe. Nieprzyjaciel oczekiwany był w każdej chwili. Niektóre odcinki zostały zaminowane.

Ulice wylotowe zamknięte zostały barykadami i zaporami przeciwczołgowymi. Przybywające na Pragę nowe jednostki Wojska Polskiego stanowiły siłę dwóch dywizji piechoty z liczną artylerią lekką i ciężką. Była to siła zdolna odeprzeć niemiecki zagon pancerny zbliżającej się od północnego wschodu 3 armii niemieckiej. Mieszkańcy Pragi w pełni popierali przygotowania obronne, zgłaszając się do pracy na ochotnika. Nastrój społeczeństwa i wojska byt jeden, o którym pisał Prezydent Warszawy: "Ludność gotowa jest ponieść dalsze ofiary i cierpienia, wyczekując zwycięstwa".

Od 12 września dowódca przedmościa wysyła oddziały rozpoznawcze w kierunku Radzymina, Rembertowa i Otwocka. Kompanie zwiadowcze i rowerzyści nawiązują styczność z oddziałami szturmowymi zbliżającego się nieprzyjaciela. Rozpoznanie, prowadzone przez dowództwo obrony wskazuje, że od strony wschodniej zbliżają się do bram miasta cztery dywizje niemieckie i jedna SBK z I i II Korpusu.

W nocy z 14 na 15 września następuje pierwsze uderzenie oddziałów szturmowych dywizji niemieckiej, skierowane na dworzec kolejowy Warszawa Wschodnia Towarowa, który broniony jest przez żołnierzy 26 pp. Po chwilowych niepowodzeniach, utracone pozycje zostali opanowane, nieprzyjaciel został odrzucony ze znacznymi stratami.

15 września na przedmoście Praga wkracza Grupa Operacyjna gen. Juliusza Zulaufa, w której skład wchodzą pełnowartościowe pułki 20 DP (78, 79 i 80 pp), 26pp i 21 pp. Dzieci Warszawy pod dowództwem płk. dypl. Stanisława Sosabowskiego, 4 baterie 20 PAL, dywizjon 8 PAL i liczna artyleria plot. Łącznie z siłami dotychczasowymi płk. J. Janowskiego, były to siły dużo poważniejsze niż zgrupowanie na terenie lewobrzeżnej Warszawy. Oceniono je na trzy dywizje piechoty z liczną jak na owe czasy artylerią.

15 września dowódcą przedmościa obrony Pragi zostaje mianowany gen. bryg. Juliusz Zulauf, jego następcą zostaje płk Janowski, szefem sztabu grupy operacyjnej ppłk dypl. Michał Drzewiński, dowódcą artylerii ppłk dypl. Jan Ciałowicz. Niemcy zamknęli pierścień okrążenia od wschodu i rozpoczęli koncentryczny atak na Pragę. Ogniskami walk są: Wał Gocławski, Grochów, Dworzec Warszawa Wschodnia, a na północnym odcinku cmentarz Bródnowski, Annopol i Golędzinów. Dowództwo 3 Armii Niemieckiej spodziewa się szybkiego sukcesu. Hitler obserwował z wyniosłości wieży kościoła w Glinkach (obecnie Marysin Wawerski) przebieg walk o Pragę.

Rozpoznanie polskiego dowództwa prowadzone od 15 września wskazuje, że główne natarcie niemieckie koncentruje się od strony południowej i na Grochów prowadzone jest przez 11 i 61 dywizję piechoty I Korpusu. Wysłany w przód przed główną linię obrony I batalion 21 pp mjr. Władysława Dobrowolskiego starł się w boju spotkaniowym z oddziałami szturmowymi wspartymi czołgami. Kilkugodzinna walka w rejonie Gocławka, Witolina i Olszynki Grochowskiej toczyła się do późnych godzin wieczornych. Na rozkaz batalion wycofał się pozostawiając na przedpolu wysunięte placówki.

16 września rozpoczęły się uporczywe walki o odzyskanie Wału Gocławskiego i na Saskiej Kępie. Kombinowany batalion szturmowy pod dowództwem mjr. Andrzeja Górnickiego, złożony z kompanii 21 pp, 26 pp, 103 b. Strzelców i 336 pp, walczył dwa dni na przedpolu i poniósł duże straty. W walkach o odzyskanie utraconego Wału brała udział bateria art. konnej kpt. St. Koziki strzelając z drugiej strony Wisły z rejonu parku Łazienkowskiego. Ataki ponawiane dniem i nocą nie przyniosły sukcesu. Zginął na polu walki dowódca wypadu mjr Górnicki. Generalny szturm na Pragę prowadzony przez 11 DP został odparty. 16 września linię obrony na Grochowe przekroczył niemiecki parlamentariusz z propozycją kapitulacji Warszawy. Nie został przyjęty przez dowódcę Armii "Warszawa" gen. dyw. J. Rómmla. Niemcy zapowiedzieli bezwzględny odwet.

Tego samego dnia, po silnym przygotowaniu artyleryjskim i lotniczym ruszyło natarcie niemieckie na całym froncie obrony Pragi. Atakowane byty szczególnie: P. Z. Inż. na Grochowie, Kamionek, tzw. "Reduta Skrzyżowanie", wzdłuż ulicy Międzyborskiej, Aleją Waszyngtona, a na północnym odcinku obrony Annopol cmentarz Bródnowski i Golędzinów. Na odcinku Północnym pojawiła się przejściowo niemiecka 1 SBK.

Polska obrona, wykazując duże opanowanie dopuściła nieprzyjaciela na bliską odległość i dopiero wówczas otwierała ogień ze wszystkich posiadanych dział, moździerzy i kbk. Niemiecka artyleria i lotnictwo wyrządziły mieszkańcom wiele strat. Setki ludzi pozostawało bez dachu nad głową. Dużo żołnierzy i ludności cywilnej zginęło. Nieprzyjaciel poniósł także duże straty w ludziach i sprzęcie, zniszczono na kierunku Annopola kilka czołgów, wzięto jeńców. Na "Reducie Skrzyżowanie" na Grochowie, II batalion 21 pp Dzieci Warszawy, którym dowodził mjr Witold Radziszewski odniósł wielkie zwycięstwo. Jego przeciwnik 23 pułk piechoty przestał istnieć. Droga do mostów na Wiśle była dla nieprzyjaciela niedostępna. Północny odcinek walk na Golędzinowie i Annopolu wspierała w tym dniu z zachodniego brzegu Wisty 5 bateria dac. artylerii kpt. Edwarda Chmielika, dusząc w zarodku każdy ruch nieprzyjaciela.

Od 17 września na wszystkich odcinkach obrony Pragi prowadzono wypady zgodnie z rozkazem "zapewnić bezpieczeństwo odcinka obroną czynną". Na pododcinku Annopol dwie kompanie 78 pp odniosło zwycięstwo niszcząc kilka czołgów. Na pododcinku Grochów wzięto 120 jeńców, wśród nich 10 oficerów w tym podpułkownika. Zdobyto 10 km, duże ilości broni i sprzętu. Straty w ludziach po stronie niemieckiej dochodziły do 800. Na odcinku północnym wszystkie ataki 32 i 217 DP 11 Korpusu zostały odparte przez naszą 20 DP.

Na pododcinku Grochów walczył z powodzeniem III batalion 21 pp dowodzony przez mjr. Stefana Obrębowskiego, wspartego II bat. 21 pp pod dowództwem mjr. Radziszewskiego. Zdobyto dużo sprzętu, a do niewoli dostało się wielu Niemców.

Noc z 17 na 18 września zachowała się w pamięci jako silne bombardowanie Pragi ogniem dział ciężkich. Zaczynało brakować amunicji artyleryjskiej. Dzienna dotacja dla baterii wynosiła 20 pocisków na działo. W tym czasie na stacji rozrządowej Warszawa Wschodnia wypad żołnierzy 26 pp z kolejarzami przynosi sukces. Maszynista sierżant Szczepan Sroka doczepił parowóz do pociągu załadowanego amunicją i przeprowadził na nasze pozycje. Za wyczyn został odznaczony Orderem Virtuti Militari.

Na przełomie drugiej i trzeciej dekady Warszawa stawała się jednym wielkim obozem wojennym, w którym zanikał podział na wojsko i mieszkańców. Na Pradze jak i w całym obszarze obrony stolicy, wszystkie natarcia niemieckie były odpierane na pierwszej linii piechoty i artylerii. 21 września szosą na Radzymin opuszczają Warszawę pracownicy ambasad i poselstw wraz z rodzinami.

W nocy z 20 na 21 września po przygotowaniu artyleryjskim nieprzyjaciel nacierał na pozycje Annopola, Bródna i Saskiej Kępy. Wszystkie ataki zostały odparte. Niemcy posiadający duże dotacje amunicji stosowali stały ogień nękający. Obiektami ich ataków byty dzielnice mieszkaniowe Pragi i pozycje obrońców.

Ataki nieprzyjaciela na przełomie 21 i 22 września na pododcinek Zacisze, broniony przez kompanie 80 pp zostały powstrzymane. Nakazany generalny atak w wykonaniu 3 Armii niemieckiej nie doszedł do skutku.

W całym okresie walk od 20 do 27 września działania rozpoznawcze kompania zwiadowcza 1 pp Obrony Pragi prowadziła na wskazane kierunki rozpoznania bojowego.

24 września trwały intensywne naloty lotnictwa Luftwaffe z różnych kierunków natarć i na różnych wysokościach. Obiektami tych bombardowań były dzielnice Pragi.

25 września trwa niespotykany dotąd na taką skalę ogień artylerii ciężkiej dalekiego zasięgu. Trwa wielkie bombardowanie całej Warszawy i Pragi. Nasza artyleria przeciwlotnicza coraz rzadziej strzela. Daje się odczuć brak amunicji artyleryjskiej. Warszawa płonie. Brak wody do gaszenia ognia. W tym dniu przybywają do dowództwa zwolnieni z niewoli nasi oficerowie z misją skłonienia polskiego dowództwa do kapitulacji. Wieczorem ustało całodzienne bombardowanie. Duże straty w magazynach na Dworcu Wschodnim spowodowane pożarami. Występuje brak środków opatrunkowych, zarówno dla wojska jak i ludności cywilnej. Praga płonie spowita w dymy. Zapasy żywności tragicznie topnieją. Wojsko utrzymuje nadal swoje pozycje obrony. 26 września na pododcinku Grochów dowódca zgrupowania płk Stanisław Sosabowski prowadzi ostatnie walki. Od tego dnia toczą się rokowania o godne zakończenie walk obronnych. Rokowania prowadzi gen. dyw. Tadeusz Kutrzeba, zastępca dowódcy Armii "Warszawa". W ostatniej fazie rozmów o zawieszenie broni uczestniczy Prezydent m. st. Warszawy mjr Stefan Starzyński.

27 września o godz. 12.00 następuje zawieszenie broni. Następnego dnia obie strony podpisują akt kapitulacji.

28 września odezwę do ludności Niezwyciężonej Stolicy Polski wydał Prezydent m. st. Warszawy Stefan Starzyński.

29 września do mieszkańców miasta odezwę skierował dowódca Armii "Warszawa" gen. dyw. Juliusz Rómmel w sprawie warunków kapitulacji. Zamilkł nieustający od wielu dni i nocy huk dział, świst spadających bomb lotniczych, zgrzyt rwącego się żelastwa, jazgot karabinów maszynowych i ryk syren alarmowych. Na pobojowisku zaległa cisza. W gruzach i zgliszczach czerniały spalone w większości drewniane zabudowania Pragi. Przed frontom oddziałów wojska stawali dowódcy i wyjaśniali żołnierzom przyczyny zaprzestania walki. Żołnierze nie chcieli składać broni. Niektóre oddziały odmawiały wykonania rozkazu. 29 września Warszawski Garnizon przystąpił do niszczenia broni i przygotowywał się do wymarszu z miasta. Działa i części sprzętu zostały zatopione w zbiornikach wodnych, zakopane w ziemi lub niszczone. Mieszkańcy dogaszali pożary. Grzebano poległych. Wojsko podzielone na sektory ewakuacyjne, przygotowywało się do drogi. Ewakuacja wojsk rozpoczęta się 30 września.

Tragizm tych heroicznych dni wrześniowych 1939 r, jakże przejmująco obrazuje wiersz Witolda Hulewicza:

Nogą można potrącić, tuż obok rynsztoka,
W biednych kwiatach i hełmu stalowym rynsztunku,
Krzywy napis: Nieznany - i z błota powłoka,
l słowa twardej chwały: padł na posterunku.

Jemu to się należy najszczerszy z pacierzy,
Co umierając szeptał: Warszawy nie damy!
Grób na skwerze ulicznym, krzyż z okiennej ramy,
Taka mata mogiła - a w niej wielkość leży!


Opracowali: Lechosław Karczewski i Erwin Łaciok
Wyślij link mailem
Pdf
Drukuj
Powrót
Wypowiedz się
Urząd Dzielnicy Białołęka, m.st. Warszawy
03-122 Warszawa, ul.Modlińska 197
Telefon: 22 44 38 400
Stronę odwiedziło osób:
22906634
bo_logo_baner.png
ban-konsultacje.jpg
inicjatywa baner wysuwany1.jpg
ban-mapa.jpg
ban-kontakt.jpg
ban-19115.jpg
ban-bip.jpg
rodo1.png
koronawirus działania warszawy.png
ban-facebook.jpg
ban-youtube.jpg
ban-instagram.jpg